Uwielbiam pustynie. Piaskowe, skaliste, kamienne. Na otwartych przestrzeniach człowiek jest sam, wyrywany z miejsc, które codziennie nas dookreślają. Pozbawiony hałasu i chaosu, zostawiony sam sobie. Uwielbiam pustynie, swoim ogromem są w stanie przewartościować w nas wiele spraw i pozwalają się odnaleźć.

Tym razem na pustynię trafiłam z Patrycją i Adrianem. Oni nie byli sami, byli razem...